Made in China

Prezenty, prezenty, prezenty – nie wszyscy lubią, ale ja do tych nie należę. Lubię bardzo, a ostatnio zostałam obdarowana tymi z Chin i chodzę dumna jak paw, bo w tym przypadku made ich China „uszlachetnia”. Mianowicie, w moje ręce trafiły trzy materiały, w tym dwa najprawdziwsze, przepiękne chińskie jedwabie!!! Połyskujące, przyjemne w dotyku i śliskie (o zgrozo, jak ja to ogarnę na maszynie), barwne (jeden soczyście kolorowy) z niesamowitymi wzorami. Trzeci materiał, to gruby len w odcieniach niebieskiego z ciekawym motywem wyspiarskim (palmy, łodzie, żaglówki i wioski). Patrzę i w mojej wyobraźni malują się sceny z tamtych miejsc.

03

zdj. – len

Jeden z jedwabi to przepiękne chińskie, białe kwiaty przysypane śniegiem – w zimnych odcieniach niebieskiego. Dotychczas jedwab kojarzył mi się raczej z latem i zwiewnymi sukienkami. Ale te kwitnące pąki zimą urzekły mnie bardzo i zdecydowanie uszyję z nich coś na tą chłodną porę roku. (Konieczny jest krój z małą ilością cięć, by zachować tę przepiękne, duże kwiaty w całości.)

05

zdj. – jedwab

A w ramach inspiracji dostałam jeszcze magnesik z kobiecym strojem. Wygląda trochę jak japońskie kimono, ale w Chinach nigdy nie byłam, nie znam się więc pozostaję na etapie inspirowania się… Ach…

01

Reklamy

Jeansu nie było

Wybrałam się do sklepu z tkaninami po cienki, jasnoniebieski jeans. Letnie upały w pełni, pomyślałam więc, że w mojej szafie jest jeszcze miejsce na prostą, jeansową sukienkę na spacery po parku. Miał być tylko jeans i stanowczo nic więcej! I co? Jeansu nie było, a ja nie umiałam się oprzeć pokusie… I nie wróciłam z pustymi rękoma do domu. W konsekwencji mam świeżą górkę materiałów i oczywiście mnóstwo na nie pomysłów. Piękna, limonkowa, gładka, pętelkowa dresówka na zamówiony wakacyjny zestaw. Szara również pętelkowa dresówka na sukienkę z kieszeniami. Czarny tiul (bardzo sztywny) na halkę do mojej sukienki „cud, miód i malina”, o której już wkrótce napiszę i bawełna a’la jeans, na którą mam już co najmniej cztery pomysły (!!!) I który zrealizować? Chyba będę musiała rzucać monetą, bo kupiłam tylko 1,5 metra.

01
04

zbliżenie na bawełnę a’la jeans

 
(Przepraszam, ale dzisiejsze zdjęcia nie oddają pięknych barw materiałów, niedługo obiecuję poprawę w tej kwestii.)