W męskim stylu

Tym razem coś z kolekcji dla płci przeciwnej. Wersja „na sportowo” powstała w ramach zadośćuczynienia głównemu sponsorowi mojej Janome…

010203

Granatowa dresówka i overlock to pewny sukces w dwie godziny. Krótkie spodenki wykonałam na podstawie wykroju „na oko”. Nogawkę wykończyłam wywinięciem na zewnątrz. Trochę więcej pracy mnie to kosztowało, ale zrobiłam tak by nie było widać szwów bocznych na wywinięciu. Całość trzyma się na gumce, a w szwach bocznych ukryłam dwie kieszenie. Dodatkowo szwy na kroczu od wewnątrz wzmocniłam taśmą bawełnianą żeby się nie rozchodziły podczas dresowych akrobacji. To bardzo dobry patent, który kiedyś podpatrzyłam w jednym z markowych dresów.

Model wygodny i funkcjonalny. Do eleganckich nie należy, ale zdecydowanie mogę polecić. A już myślę o wersji damskiej w szarościach.

Reklamy

Dresówka nietoperzówka

Powiecie, że „nuda”, „szarówka, „zwykła dresówka”. A dla mnie „energia”, „wygoda” i „ciepełko”, czyli produkt idealny na jesień…

 03 0807

Jeszcze w czwartek czułam potrzebę zaimplementowania do kolekcji jesień/zima świeżo wykończonego, nietoperkowatego wykroju na sukienkę (wspomnienie wyspiarskich wakacji). W piątek rano zdekatyzowałam szarą, pętelkową dresówkę i jeszcze ciepłą niczym świeże bułeczki z piekarni rozłożyłam na stole roboczym. Na długo przed zachodem słońca powstała wygodniacka i cepła wersja nietoperzówki.

01 02

Górę sukienki wyposażyłam w długi rękaw obcisły na przedramieniu. Dół mniej więcej do kolan jest także obcisły i wykonany z podwójnej warstwy tkaniny (czyli ciepło w pupę gwarantowane). Dresówka jest sztywniejsza od dzianiny i układa się trochę inaczej, ale równie fajnie. Większość prac wykonałam na overlocku, z którym wciąż próbuję znaleźć wspólny język. Dekolt wykończyłam lamówką z tego samego materiału, rękaw podwinęłam na końcu, a dla definitywnego znaczenia tyłu wszyłam metkę. To była chyba najszybciej wymyślona, wykonana i naszyta metka na świecie – ogół prac 7 minut!

Niestety tym razem bez gapiostwa się nie obeszło – wycięłam za wąskie rękawy (o 3 cm!) i musiałam wstawiać kliny po wewnętrznej stronie przedramienia. Ostateczny efekt jest bardzo fajny, ale ile ja się na tym napsioczyłam….

W weekend śmigałam w moich nowych szarościach i nadal utrzymuję swoje stanowisko o bezkresnej wygodzie tego modelu. Ograniczał mnie tylko podczas próby wykonania pozycji Baddha Konasana z jogi. Ot, tyle.

Spodnie w ruchu

Czy ktoś zna patent na uchwycenie w kadrze aparatu ruchliwego „zwierzaka” przyodzianego w nowe spodenki???

Na szybko, z resztek materiałów, z nagłej potrzeby powstały dwie pary letnich spodenek w rozmiarze ekstra małym. Uszyłam je szybciej niż pełen cykl pralki nastawionej na bawełnę – wniosek jeden, lepiej szyć niż prać. Obie pary są ze ściągaczami poniżej kolan co by zwierz ich nie poobcierał przy raczkowaniu (oczywiście kolan, a nie ściągaczy). Krój „na oko” odrysowany ze starych spodenek i zmodyfikowany wg potrzeb. Wersja niebieska, to kolaż resztek cienkiej dzianiny wiskozowej (pas i ściągacze) z rękawami męskiej koszuli (nogawki). Spodenki szaro-granatowe, to resztki cienkiej dresówki (choć na taką nie wygląda) z mojej pierwszej w życiu marynarki. Spodenki lekkie, przewiewne – idealne na ciepłe dni.

0204

I spodenki są i porządki w resztkach poczynione – to lubię!

Moja szkoła życia tzn. szycia

Całe życie człowiek się uczy – pamiętacie limonkową, elastyczną dresówkę, którą niedawno nabyłam? Okazała się być dobrym przykładem na to, dlaczego ścieg overlockowy nie jest idealny do wszystkiego… Zaczęłam od luźnej bluzy – spróbowałam ją uszyć za pomocą wspomnianego ściegu overlockowego. Trzeba przyznać, że szyło się wyśmienicie, a od środka wyglądało przyzwoicie i zabezpieczało przed strzępieniem się brzegów. Jednak, jak widzicie na zdjęciach, ścieg ten za bardzo rozciągał mi tkaninę przez co się pofalowała na szyciu. O ile od wewnątrz nie miało to większego znaczenia, spójrzcie na efekt zewnętrzny – brzydkie pofalowania i dziwne zadziory. Zaburzało to układanie się tkaniny wzdłuż linii szycia.

06

Zmieniłam na ścieg do tkanin elastycznych, choć nie spełnił moich oczekiwań w 100%. Poniżej możecie zobaczyć różnice w układaniu się materiału przy dwóch różnych ściegach.

04 02

(zdj. ściegi na lewej stronie / układanie się tkaniny na prawej stronie)

 A co z tego wyszło i jak ostatecznie wykończyłam tkaninę zobaczycie już niebawem.

Czekam na Wasze komentarze i rady w kwestii szycia elastycznych dresówek.