Batystowa końcówka

Wykańczania resztek ciąg dalszy. Pamiętacie batystowe srebro? Zostało mi trochę tej przepięknej tkaniny i udało się z niej wykroić letnią bluzeczkę (niestety nie dla mnie).

0705

Model bardzo prosty z jedną zakładką na wysokości biustu, wytaliowany i marszczony na środku dekoltu. Ze względu na niedostatki tkaniny musiałam wykonać łączenie na plecach, ale wyszło całkiem profesjonalnie.

01

Dekolt i ramiona wykończone są lamówką z batystu.

02 04

 

Reklamy

Batystowe srebro

Drogą legalnego kupna weszłam w posiadanie „batystowego srebra” czyli pięknej tkaniny – niby szarej, a jednak bajecznie załamującej na sobie promienie światła. I powstało coś idealnego na letnie upały – szkoda, że nie dla mnie.

IMG_642103

Sukienka z litery „A”, do kolana, oczywiście z kieszeniami ukrytymi w szwach bocznych. Przód jest naddany i pomarszczony u dołu obszycia dekoltu. Półrękawki wykończone są lamówką własnej produkcji. Obszycie dekoltu do najłatwiejszych nie należało, zwłaszcza ze względu na marszczenie sukienki. Starałam się by stebnowanie było super równoległe i nie za głębokie. Efekt końcowy bardzo mi się podoba.

0607

(zdj. – obszycie szyi / lamówka na rękawkach)

Po wykrój zasięgnęłam do Burdy z czerwca 2011 roku (mod.102). Rękawki obszyłam na luźno + dodałam wspomniane kieszenie.