Japoński styl prosto z Chin

Tak, tak, tak – w końcu otworzyłam pudło z moimi chińskimi jedwabiami! I w świetle księżyca wyłonił się śliczny, nocny świat…

Moje sny są jeszcze bardziej kolorowe i fantazyjne odkąd uszyłam to jedwabne kimono. Materiał jest piękny! Byl drukowany jako kupon, więc musiałam się niesamowicie nagimnastykować, żeby go starczyło i żeby wzór się zgrał po prawej i lewej stronie (musiałam m.in. zrobić szycie na plecach).

Kimono wyszło lux. Trochę sexy, trochę jak z bajki i w dodatku funkcjonalne. (Jeśli miałabym się czepiać, to mogłoby być jeszcze obszerniejsze). Krój jest prosty (z Burdy), ale tkanina przyciąga wzrok – co prawda grona dość wąskiego, bo tylko domowego.

Szyjąc kimono wciąż się zastanawiałam, jak to jest, że Chinkom z takiego kuponu starcza na całą sukienkę, a mi ledwo na kimono za pupę. I olśniło mnie! Przecież one są drobniutkie i niewysokie, więc ja w kategorii polskiej jestem mini, ale w kategorii Chińskiej trafiam na pułam maxi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s